Metoda kaizen w codziennym życiu – spacerkiem do celu

" Nawet najdalsza podróż zaczyna się od małego kroku" Lao - tzu

Co oznacza i skąd pochodzi słowo kaizen?

Kaizen – słowo to wywodzi się z języka japońskiego i oznacza poprawę, zmianę na lepsze. Metoda ta kojarzy się ze sposobem na sukces w japońskich korporacjach. Jest ona tam powszechnie stosowana, jako strategia biznesowa.  Zasady działania tej idei można jednak wprowadzić także we własne życie, gdy chcemy coś w nim zmienić w różnych dziedzinach. Może to być zdrowie, finanse, czy poprawienie swoich relacji z innymi osobami.

Z artykułu tego dowiesz się, na czym polega filozofia kaizen i skąd pochodzi . Następnie wyjaśnię pokrótce sposób jej działania. Na koniec podam przykłady zastosowania tej prostej metody, która powoli,  ale sukcesywnie, może doprowadzić do spektakularnych efektów.

Wprowadzanie innowacji – czym jest przeciwieństwo filozofii kaizen?

Polega na wprowadzaniu w życie drastycznych zmian, w języku biznesowym nazywanych innowacjami, a w historii – rewolucjami. Te zmiany są zazwyczaj szybkie, duże i spektakularne. W życiu codziennym są to np. noworoczne obietnice i postanowienia, które po  chwilowym entuzjazmie pozostawiamy niezrealizowane do następnego roku. Jest to np. stosowanie rygorystycznych diet i rezygnacja z ulubionych potraw, rozpoczęcie programu ćwiczeń, które zajmują sporo czasu w ciągu dnia, rzucanie nałogu z dnia na dzień, czy chociażby zmuszanie się do wystąpień publicznych w celu zwalczenia nieśmiałości. Najczęściej to po prostu nie działa na dłuższą metę. Sposób ten wymaga dużej determinacji. W razie porażki możemy po prostu odpuścić na dobre, nie znajdując sił na kolejną próbę. Niektórzy, obawiając się fiaska, w ogóle nie podejmują żadnych działań, tak silna jest u nich obawa przed niepowodzeniem.

Metoda kaizen –  przeciwieństwo wprowadzania innowacji.

Metoda kaizen to sposób na zmiany tak małymi krokami, że aż niezauważalnymi. Niemniej jednak są to wciąż kroki do przodu. W stronę upragnionego celu. Oczywiście od strony biznesowej jest to metoda już dosyć dobrze opisana. Na zainteresowanych czeka wiele artykułów, np. tutaj. Chciałabym się skupić przede wszystkim na sposobie działania metody kaizen w życiu każdego z nas.

Anatomia kaizen – drobne oszustwo, duży efekt.

Nasz mózg nie lubi zmian. Powodują one stres, który jest współczesnym odpowiednikiem reakcji na spotkanie dużego, zagrażającego nam drapieżnika. Rozpoczyna się reakcja walka – ucieczka. W obliczu niebezpieczeństwa nasz mózg podejmuje szybką decyzję. Hamuje dostęp do kory mózgowej, odpowiedzialnej za myślenie racjonalne i twórcze. Kiedy człowiek staje oko w oko z lwem, nie powinien tracić czasu na analizowanie sytuacji. Niestety działa to także wtedy, gdy czeka nas jakakolwiek zmiana, ponieważ zakłóca ona dotychczasowe nawyki i powoduje stres. Zamiast dzikiego zwierza mamy teraz podjęcie decyzji o odchudzaniu, ćwiczeniach, czy testy.  I tutaj z pomocą przychodzi właśnie metoda kaizen. Jest ona trochę jak chodzenie na palcach, żeby nie obudzić niedźwiedzia.  Dzięki temu możemy aktywować korę mózgową, przygotować ją do nowego sposobu myślenia i rozwiązań.

Jak wykorzystać metodę kaizen w codziennym życiu?

Dr Robert Mauer w książce „Filozofia kaizen Jak mały krok może zmienić Twoje życie” przytacza przykład pacjentki z nadwagą. Lekarz zalecił jej ćwiczenia fizyczne,  które miały zająć do 30 minut dziennie.  Kobieta była samotną matką. Miała niewystarczającą ilością czasu na zadbanie o siebie i nie podjęła się tego zadania. Przestała nawet przychodzić do swojego lekarza rodzinnego w obawie przed konfrontacją i krytyką z jego strony.  Z pomocą przyszedł jej psycholog, autor wymienionej książki. Zachęcił ją do stawiania sobie minimalnych celów. Podpowiedział  jej, by przez minutę dziennie spacerowała w miejscu. Następnie trochę dłużej i dłużej. Z czasem kora mózgowa, mogąca spokojnie działać, bez wszczęcia alarmu (reakcji walka-ucieczka) zaczęła coraz bardziej się uaktywniać. Pacjentka nabrała ochoty na zmianę i odwagę do pracy nad własnym zdrowiem i lepszym samopoczuciem.

Bądź dla siebie uprzejmy

Aby ułatwić sobie działanie metody kaizen możemy zadawać sobie proste pytania. Nasz mózg zdecydowanie bardziej je preferuje od zdań oznajmujących, nie mówiąc już o rozkazach. Musimy sobie je zadawać w sposób łagodny, tak jakbyśmy mówili do najlepszego przyjaciela. Co mogę zrobić, żeby choć trochę poprawić swoje zdrowie? Jakie pozytywne cechy ma osoba, z którą jestem w konflikcie? Jakie są moje zalety?  Są to otwarte pytania, które pozwalają na zaprogramowanie naszego mózgu do wyszukiwania dobrych rozwiązań.

Zacznij już teraz

Sercem filozofii kaizen są jednak małe działania. To są właśnie te drobne kroki do przodu. Ich wielkość nie przeraża, dlatego możemy niezauważenie zbliżyć się do zrealizowania swojego planu. Dr Mauer przytacza, jak mogą wyglądać te posunięcia, kiedy chodzi o różne aspekty naszego życia.  Przykłady:

  • Ograniczenie wydatków?  Zacznij od odkładania jednego produktu z koszyka przed podejściem do kasy w sklepie.
  • Jak rozwinąć nawyk regularnego sprzątania w domu? Nastaw budzik na 5 minut i sprzątaj w tym czasie jedno miejsce w domu.
  • Nauka nowego języka? Ucz się jednego słówka dziennie, a jeśli to trudne – nawet jednego w tygodniu.
  • Powinieneś regularnie ćwiczyć? Zacznij od krótkich spacerów, wydłużając je stopniowo omijając o dom więcej.
  • Chcesz się nauczyć oszczędzania? Odkładaj najpierw złotówkę dziennie.

Nasz mózg przestaje obawiać się zmian. Są one tak niewielkie, że nie włączają ani reakcji na stres, ani nie wymagają dużego nakładu czasu z naszej strony, a te ,mogłoby się wydawać, nieznaczące posunięcia, przygotowują nas na podjęcie odważniejszych działań.

Podsumowanie

Mam nadzieję, że zachęciłam Was do skorzystania z tej metody. Ma ona bowiem taką zaletę, że w razie potknięcia nie jesteśmy w stanie się wystraszyć i możemy ponowić próbę, aż do skutku. Jeśli nie udaje nam się realizacja planu, możliwe, że kroki w stronę marzeń są wciąż zbyt duże. Jeśli tak – nie należy się przejmować, ale zmniejszyć krok jeszcze bardziej. Np. jeśli uczymy się nowego języka i zapamiętywanie jednego słówka dziennie to zbyt dużo –  zapamiętujmy jedno w tygodniu. Droga się trochę bardziej wydłuży, ale będziemy nią kroczyć do przodu, nie lękając się własnych słabości.

Zachęcam Was do głębszego zainteresowania się tym tematem. Polecam książkę ” Filozofia kaizen. Jak mały krok może zmienić Twoje życie” dr Roberta Mauera oraz z innymi publikacjami na ten temat, np. „Work-life balance. Jak znaleźć równowagę w duchu kaizen” Anety Wątor. Podzielcie się także Waszymi przemyśleniami na temat metody kaizen. A może już ją stosujecie? Koniecznie dajcie znać.

1 Komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*